28 września 2018 – dzień 1

Dzień pierwszy… Wylot, Londyn, Palermo i dalej już same cuda… Wymęczyliśmy się mega na lotnisku w Londynie, ale taka konfiguracja lotów była najbardziej optymalna… I tak zaczynają się nie nieprzewidziane wydatki jak na przykład karty SIM do telefonu, które musiałam dzisiaj kupić. W zasadzie 9 godzin z całego dnia spędziliśmy na lotnisku Stansted, najwięcej działo się w Palermo. Wyszliśmy ze strefy przylotów i od razu dostaliśmy strzałą prosto w serce, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Na lotnisku przywitał nas Konsul Generalny Palermo, jego znajomi, dziewczyny z grupy Polek na Sycylii – u jednej śpimy nawet 2 października w Trapani 🙂 Fabrizio nagrał wczorajsze przywitanie oraz krótki wywiad z Konsulem, zaczęliśmy tworzyć już materiał do filmu dokumentalnego.

Na lotnisku odebraliśmy również auto, które dostaliśmy do projektu od Konsula na cały miesiąc, ale o tym już pisałam. Staram się wrzucać dużo na fanpage, obawiam się, że mogę nie mieć siły na pisanie bloga w takim stopniu, w jakim bym tego chciała, ale postaram się bardzo 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *