O’CO”BIEGA? :)

10 września biegłam w Płocku Półmaraton Dwóch Mostów. Pojechałam tam dzień wcześniej – zawsze tak robię, jeśli biegam gdzieś poza Warszawą. Wolę na spokojnie dotrzeć na miejsce dzień wcześniej, przespać się i w pełni sił wystartować w danym biegu. Dodatkowo jeszcze robię małe zwiedzanie. Tym razem zatrzymałam się w hotelu Petropol, który dla biegaczy miał 50% zniżki na noclegi – bardzo podoba mi się takie podejście, propagowanie biegania i sprzyjanie osobom uprawiającym ten zacny sport przez firmy, które promować te dyscyplinę sportu mogą jedynie pośrednio. Ale do brzegu – przed startem i na mecie zaczepił mnie redaktor programu „O Co Biega” z Canal + Sport – Tomek Lipiński. Zapytał o kilka rzeczy, skąd jestem, czy podoba mi się w Płocku, a na koniec jak się biegło i czy zrobiłam życiówkę (dla informacji: na tej trasie nikt nie robi życiówki podobno). Krótka rozmowa i tak nawiązała się nić porozumienia. Krótko o trasie i samym biegu – każdy szanujący się biegacz powinien Półmaraton Dwóch Mostów w Płocku przebiec – cudowna trasa, bardzo urozmaicona, prowadząca przez dwa mosty – jak sama nazwa wskazuje – most nowy i most stary. Zabytkowy most drogowo-kolejowy pochodzi z 1938 roku, natomiast w 2007 roku został otwarty most nowy – nazwany Mostem Solidarności – cudowny architektonicznie projekt, bo podobny do Mostu Świętokrzyskiego w Warszawie, który jest moim ukochanym i mam z nim niezapomniane wspomnienia. Trasa półmaratonu prowadzi również wzdłuż wiślanego brzegu, ma sporo stromych podbiegów, zróżnicowane podłoże, nie należy do łatwych, ale widoki rekompensują wszelkie niedogodności i uciążliwości terenu. Dodatkowo uważam, że Organizatorzy tego biegu naprawdę znają się na swojej robocie. Trasa jest świetnie oznaczona, usiana punktami nawadniającymi, można się posilić świeżymi (sic!) owocami, czekoladą, można też zamiast wodą wzmocnić się fajnym izotonikiem. Pierwsza pomoc? W pełni profesjonalna organizacja, karetki co kawałeczek – no naprawdę nie ma do czego się przyczepić. Drugi raz nie pobiegnę tylko dlatego, aby ustąpić miejsca innym lokalizacjom, ale bieg przewspaniały!

Ok, tyle tego, po powrocie do Warszawy napisałam do Canal + Sport prośbę o udostępnienie maili do redaktorów „O Co Biega”, czyli Tomka Lipińskiego i Marcina Rosłonia. Bez problemu dostałam oba maile i nie czekając opisałam im swój pomysł. Za dwa dni dostałam telefon od Tomka, czy jestem gotowa na nagranie, które chcą zrealizować jak najszybciej, najlepiej z dnia na dzień. Wymagało to ode mnie przesunięcia kilku spotkań, ale się udało i następnego dnia w Łazienkach Królewskich nagraliśmy materiał, który potem został wyemitowany w Canal + Sport. To był jeden z przełomowych momentów.

O’CO”BIEGA? Rozmowa z Tomkiem Lipińskim

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *